|
produkcja: Rosja
gatunek: dramat, historyczny, wojenny
scenariusz: Nikita Wysockij
reżyseria: Andriej Krawczuk
trajler: https://www.youtube.com/watch?v=dHpaNjLWoDU
14 lipca 1789 roku we Francji wybucha Wielka Rewolucja Francuska - ciemny lud pańszczyźniany w czapkach frygijskich (lub jak kto woli scytyjskich) zdobywa Bastylię (i wyzwala z niej zasadniczo li tylko markiza de Sade),
przyjmuje "Deklarację praw człowieka i obywatela" (coś na wzór Konstytucji USA - która wtedy nie obejmowała jeszcze Murzynów z BLM), na gilotynie skraca o głowę króla Ludwika (z wysokim numerem dynastycznym) i to samo robi z jego szlachetną rodziną, jakobińscy czekiści w ww. smerfowskich czapeczkach sekularyzują katedrę Notre-Dame i czynią ją Świątynią Rozumu, potem jeszcze troszkę robią terroru czerwonego, im zaś białego, no i w końcu po Termidorze i Dyrektoriacie znów zapanował (nie)miłosiernie (także nam) Imperator Napoleon Bonaparte.
Ten podbił (z wyjątkiem Wielkich Brytanów zza Kanału Francuskiego) całą biedną Europę (wraz z Samosierrą i pobliskimi piramidami oraz bardziej odległym Haiti, gdzie niestety nie udało nam się w zarodku zadusić przyszłego ogniska pandemii zagrażających cywilizacji - w tym HIV) i na swój pohybel (oraz nasz) ruszył (z naszym współudziałem) powalać na kolana moskiewskiego Kolosa i od razu ichniego Imperatora.
Tamtejsi potomkowie Scytów (bądź jak niektórzy wolą Skifów lub Skołotów) dość szybko jednak pogonili go do wspólnego, europejskiego domu i na ładnych kilka lat sami zabawili w Paryżu...
To króciutka prehistoria filmu, czyli to, czego autorzy nie raczyli wyjaśnić, i co grubo szkicuję, by biedny widz nie skrobał się po głowie zastanawiając się o co w tym wszystkim chodzi... (np. z jakiej racji Ruscy paradowali po Paryżu, w tym po sklepach na Champs-Élysées).
W każdym razie pobyli tam nieco dłużej, popatrzyli (i zapewne nie tylko) na metresy, posmakowali szampanów, popróbowali słynnego 'Liberté, Égalité, Fraternité', posiedzieli w lożach (nie tylko Comédie-Française, ale także wolnych murarzy) i postanowili zaprowadzić taki sam liberanalizm u siebie, w swoim dość zimnym domu... (i to na dokładkę w grudniu!)
Nie będę już rozpisywał się o naszym Konstantym z warszawskiego Belwederu, jego morganatycznej Wielkiej Księżnej Łowickiej, Joannie a nie Konstytucji (mojej krajance, przez którą w dużej mierze była ta cała kołomyja) i Pawle I (uduszonym ojczulku tego towarzystwa, Wielkim Mistrzu Zakonu Maltańskiego), do mordu na którym podjudzili Angole (i nawet podobno sypnęli na to grubo złotkiem) bo się wziął i skumał z tym brzydkim Napoleonem... O błogosławionym Fiodorze Kuźmiczu z syberyjskiego Tomska... I innych bajkach z tamtych, ewidentnie romantycznych czasów pasujących do świątecznej scenerii "Dziadka do orzechów" (który lepszy jest oczywiście w ruskim Maryjskim, a nie na francuskim alledrogo.pl)... ;)
https://www.youtube.com/watch?v=xtLoaMfinbU
Uff! Myślę, że lekko rozjaśniłem okoliczności zajść jakie miały miejsce 14 grudnia 1825 roku w Sankt-Petersburgu. Teraz już można wyjąć paczkę czipsów, nalać piwka (chyba że się woli z gwinta), rozeprzeć się przed plazmą i popatrzeć co z tego wszystkiego wyjdzie... (trzeba li tylko uważać, bo we filmie jest dość dużo scen batalistycznych i przy dużych rozmiarach plazmy, można sobie od tego niechcący kark ukręcić!) ;)
(dla niecierpliwych zakończenia tej dekabrystycznej historii dodam tylko, że sfinalizuje całą tę zadymę sam W.I. Uljanow Lenin (przy mocnym współudziale towarzyszy Lwa Dawidowicza Bronsztajna Trockiego i Josifa Wissarionowicza Dżugaszwili Koby-Stalina), gdyż ten słynny, rosyjski rewolucjonista w szwajcarskim Zurychu nie tylko będzie popijał kawę w kawiarni dadaistów (gdzie tamtejsi bełkoczący chłopacy od Tristana Tzara (to pseudonim, bo chyba też wstydził się własnego 'rumuńskiego' nazwiska) obok pisuaru-fontanny trzymali także popiersie tego kabareciarza Woltera), ale także bardzo pilnie studiował osiągnięcia tej i kilku innych (łącznie z Komuną Paryską), następnych (równie ponętnych jak Marianna) francuskich rewolucji... i co gorsza bardzo efektownie zastosuje to wszystko w praktyce!) ;)
Napisy moje.
Komuś, kiedyś chyba obiecałem przetłumaczenie tego filmu i zapomniałem o tym... ;) Nadrabiam, bo chyba nikt inny za to się nie wziął. :)
Film wizualnie jest dość widowiskowy, ale historycznie to w sumie beletrystyka...
Zatem więcej o Dekabrystach:
https://www.youtube.com/watch?v=JXodxmhJibE
I to co się nieco później działo w okolicy, czyli o przedbiegach do Wojny Światowej - Wojnie Krymskiej:
https://www.youtube.com/watch?v=rtnKVU_5mxw
(wszystko niestety (albo stety) nie po naszemu) ;)
Wbrew wszystkiemu i mimo wszystko
Wesołego Nowego Roku życzę! ;)
obsada:
Leonid Biczewin - Siergiej Murawiow-Apostoł
Iwan Kolesnikow - Mikołaj I
Maksim Matwiejew - Siergiej Trubieckoj
Anton Szagin - Kondratij Rylejew
Paweł Priłucznyj - Paweł Pestel
Iwan Jankowskij - Michaił Biestużew-Riumin
Siergiej Agafonow - Piotr Kachowskij
Witalij Kiszczenko - Aleksander I
Aleksandr Domagarow - Michaił Miłoradowicz
Ingeborga Dapkunajte - księżna Bielska
Sofia Ernst - Anna Bielska
Video: Xvid 720x304 25fps 1384kbps
Audio: Dolby AC3 48000Hz stereo 192kbps
|