|
Cytuję wstęp:
Zdumiał mnie głos młodego autora w naszym „Studio Opinii” – demonstracyjne lekceważenie, prawie pogarda, objawione przeszłości własnego narodu i państwa! Uświadomiło mi to, że jego pokolenie zrażano do historii Polski i w szkole, i w telewizjach. Poznawali kraj nieszczęść, historycznego pecha, ciągłych krzywd historycznych i zarazem kraj nieudanego narodu, nie umiejącego sobie radzić z historią.
[…]
Teksty, które można tu przeczytać, składają się na książkę dość przekorną, bo w jakiejś mierze polemiczną w stosunku do tego, co przyjęte i utarte. Niektóre fakty ukażę tu nieco inaczej, niż zwykliśmy je widzieć. Ukażę i te niedostrzegane, przemilczane, razem z nieobecnymi w historii bohaterami. Nikogo tu jednak nie wyręczam, ani też nie zastępuję. Miło mi będzie, jeśli ktoś zechce właśnie po tej lekturze sięgnąć do dzieł wielkich współczesnych historyków Polski, nie żyjących i żyjących – od Aleksandra Gieysztora i Gerarda Labudy poprzez Henryka Samsonowicza i Janusza Tazbira po Normana Daviesa (do wielu innych odsyłam w tekście), nawet, jeśli się z tym czy innym w czymś nie zgadzam, a może w takim przypadku właśnie dlatego.
|