Ex-torrenty.org
Muzyka / Metal
VOIVOD - SYNCHRO ANARCHY (2022 DELUXE EDITION) [MP3@320] [FALLEN ANGEL]

Dodał: xdktkmhc
Data dodania:
2022-08-09 09:57:05
Rozmiar: 264.34 MB
Ostat. aktualizacja:
2026-03-02 11:51:20
Seedów: 0
Peerów: 1

...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI...


Gdybym miał stworzyć listę aspektów muzyki, które najbardziej mnie urzekają, w ścisłej czołówce znalazłyby się naturalność i uciekanie od schematów. Mimo kilku wyjątkowo skostniałych i zamkniętych kręgów, na scenie metalowej od lat jest coraz więcej swobody i wolności, a jednak - pomimo upływu lat - trudno wskazać zespoły, które byłyby w stanie konkurować w tej kategorii z kwartetem astronautów spod Quebecu.

Każdy dotychczasowy materiał Voivod był absolutnie wyjątkowy i przekraczający granice. Kanadyjczycy nigdy nie idą na łatwiznę, nieustannie stawiają przed sobą nowe wyzwania, a w dodatku kompletnie nie przejmują się komfortem słuchacza. Mimo tego, po dwóch poprzednich pełniakach ("Target Earth" z 2013 roku oraz wydany pięć lat później "The Wake") można było przypuszczać, że w końcu się ustatkują. Może nie tyle pójdą na łatwiznę, co zaczną się trzymać swojego dookreślonego już stylu, zamiast nieustannie odbijać w innych kierunkach, nieznacznie puszczając słuchaczowi oczko poprzez używanie kilku sprawdzonych patentów.

Nie jest zarzut, wręcz przeciwnie - poprzednie dwa materiały były znakomite i absolutnie nie obraziłbym się za kolejny w tym stylu, ale wbrew wszystkiemu i każdemu, muzycy Voivod postanowili raz jeszcze poprzesuwać dźwignie, pozmieniać ustawienia i zachowując swój styl, wymieszać na nowo proporcje, stworzyć materiał odbiegający od i tak mocno zróżnicowanych poprzedników. "Synchro Anarchy" żyje własnym życiem. Tym razem zespół postawił nie tyle na zróżnicowanie wewnątrz płyty i przygotowanie utworów w wielu różnych stylach, co na przemienienie każdej z dziewięciu kompozycji w osobne mikro-uniwersa, w których dzieje się bardzo dużo - zmiany tempa, wahanie nastrojów, dziwne przełamania rytmu.

Stoją za tym zarówno plusy, jak i minusy - z jednej strony szkatułkowe kompozycje na "Synchro Anarchy" porywają i zachwycają zróżnicowaniem, brakiem oczywistości oraz lekkością łączenia zagrywek, które - jak mogłoby się wydawać - powinny się ze sobą gryźć. Z drugiej strony podejście tego typu wymaga dużej uwagi słuchacza, niektórzy mogą się wręcz od tego po prostu odbić. Słuchając rozlicznych pomysłów Kanadyjczyków, trudno jednak nie uśmiechnąć się pod nosem, tu i ówdzie jeszcze raz próbują się zmierzyć z graniem motywów typowo thrashmetalowych, co wychodzi im zaskakująco sprawnie.

Cały ten tygiel zachowuje spójny klimat. Zarówno w momentach rozpędzonych kanonad, jak i dziwnych, narkotycznych zwolnień wciąż czuć nieoczywisty klimat wiekowego science-fiction, do którego przyzwyczaił nas Voivod. Ani przez sekundę nie zapominamy i nie wątpimy w to, z kim mamy do czynienia, choć Kanadyjczycy przypominają dziecko, które zakłada różne przebrania i pyta rodziców, czy nadal je poznają. Niby zmiany są zauważalne, ale wiemy doskonale, kto kryje się pod maskami, co wiąże się także z tym, że stylu Voivod nikomu nigdy nie udało się w pełni podrobić (a próbowało wielu).

Trafność tytułu "Synchro Anarchy" jest zadziwiająca. Voivod postawiło na tworzenie złożonych kompozycji, z czego każda żyje własnym chaosem równolegle do pozostałych, każdy z utworów sam rozkwita i sam dogasa. Pewnie nie będę do końca obiektywny, z uwagi na mój wyjątkowo bliski stosunek do zespołu, ale pokuszę się o stwierdzenie, że mamy tutaj do czynienia z jedną z lepszych metalowych pozycji tego roku - wymagającą, nieoczywistą, ale ze wszech stron odpłacającą za wymaganą uwagę. Co najważniejsze - przy każdym odsłuchiwaniu "Synchro Anarchy" nie mogę pozbyć się wrażenia, że członkowie wiekowego zespołu nagrywali tę płytę z szyderczymi uśmiechami, doskonale wiedząc, że tak naprawdę dopiero się rozkręcają.

Soundrive

Jak to piętnasty album Voivod? Jakim kurwiszka cudem?

No, taka była moja reakcja po sprawdzeniu w Encyklopedii ile to już Kanadyjczycy mają na koncie. Nie mogę powiedzieć, że Voivod jak wino – im starszy tym lepszy, bo jednak bardziej lubię ich wcześniejsze płyty. Ale i najnowszy album, podobnież jak poprzednik, to klasa światowa i zdecydowany top. W czasach gdy starzy herosi thrash metalu są tylko cieniem samych siebie, twórcy „Synchro Anarchy”… rozwijają się. A rzadko kiedy mówi się coś takiego o zespołach z czterdziestoletnim stażem. Każdy kto śledzi dokonania tej grupy mniej więcej mógł wiedzieć, czego spodziewać się po tym krążku. Ale to nie znaczy, że są przewidywalni – znaleźli sobie jednak swoją niszę i w niej eksplorują kolejne pola. Czy te połamane dźwięki można nazwać w ogóle thrash metalem? No od dawna już raczej nie. To jest metal, mów o nim progresywny, mów o nim kosmiczny, najlepiej jednak chyba mówić – voivodowski. Bo progresji to ja raczej nie lubię, a Voivod owszem. Te na pozór pogmatwane dźwięki układają się w jeden logiczny ciąg, gdzie każda nutka, akord i riff ma swoje miejsce. Nie piszę tego tylko z tego powodu, że hej, przecież to Voivod, o nich nie można pisać źle. Nie, to jedna z tych kapel, która przemienia w złoto każdy dźwięk, który wydostaje się z ich instrumentów. Choć piszę to oczywiście totalnie subiektywnie, to uważam że to totalnie rzadka sytuacja jeśli chodzi o zespół kojarzony z nurtem progresji, czy jak tam to zwał. Za gupi jestem na rozkładanie tej muzyki na czynniki pierwsze, zresztą chyba nigdy tak nie robię. Albo muzyka mnie się podoba, albo nie, albo trochę. A ta z „Synchro Anarchy” podoba mi się totalnie. Przewałkowałem go wiele razy przed premierą, po premierze zakupiłem krążek i on dalej się kręci w odtwarzaczu. Tak ma być.

Więc nie obawiajcie się, czasem można posłuchać czegoś bardziej skomplikowanego od Hellhammer i mieć z tego radochę.

Oracle


CD 1 - Synchro Anarchy:
1. Paranormalium 5:34
2. Synchro Anarchy 4:25
3. Planet Eaters 5:32
4. Mind Clock 6:44
5. Sleeves Off 4:08
6. Holographic Thinking 6:11
7. The World Today 4:10
8. Quest For Nothing 5:37
9. Memory Failure 5:33


CD 2 - Return To Morgöth (Live 2018):
1. Post Society 7:39
2. The Unknown Knows 6:47
3. Ravenous Medicine 4:42
4. Psychic Vacuum 5:51
5. Obsolete Beings 4:51
6. Technocratic Manipulators 5:25
7. Fall 7:48
8. The Prow 4:16
9. Order Of The Blackguards 6:13
10. The Lost Machine 5:40
11. Korgüll The Exterminator 6:11


Bass - Rocky
Drums - Away
Guitar - Chewy
Voice - Snake

Acoustic Guitar, Mandola, Mandolin - Chewy (tracks: 1-8)
Backing Vocals, Arranged By [Arrangements] - Chewy (tracks: 1-1 to 1-9)
Piano – Chewy (tracks: 1-5)
Vocals [Gang Vocals] - Chewy (tracks: 1-1, 1-8), Rocky (tracks: 1-1, 1-8), Snake (tracks: 1-1, 1-8)


https://www.youtube.com/watch?v=hryt9k8Zql8

'Głupi ludzie wierzą w głupie bzdury,
Mądrzy ludzie wierzą w mądre bzdury'

START WIECZOREM...

Lista plików

Trackery

  • udp://tracker.opentrackr.org:1337/announce
  • udp://tracker.openbittorrent.com:80/announce
  • Komentarze są widoczne dla osób zalogowanych!

    Żaden z plików nie znajduje się na serwerze. Torrenty są własnością użytkowników. Administrator serwisu nie może ponieść konsekwencji za to co użytkownicy wstawiają, lub za to co czynią na stronie. Nie możesz używać tego serwisu do rozpowszechniania lub ściągania materiałów do których nie masz odpowiednich praw lub licencji. Użytkownicy odpowiedzialni są za przestrzeganie tych zasad.

    Copyright © 2026 Ex-torrenty.org