Ex-torrenty.org
Muzyka / Metal
DARK ANGEL - LEAVE SCARS (1989/2008) [MP3@320] [FALLEN ANGEL]

Dodał: xdktkmhc
Data dodania:
2022-09-25 15:33:27
Rozmiar: 177.69 MB
Ostat. aktualizacja:
2022-09-25 15:33:04
Seedów: 5
Peerów: 1

...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI...


Najbrutalniejszy thrash metal? SLAYER? KREATOR? MORBID SAINT? Czy jest jakaś kapela, która może się pochwalić albumem, równie ciężkim, agresywnym, złowieszczym, oddającym to co najlepsze w gatunku thrash metal, jednocześnie sprawiając, że na nowo definiuje się pojęcie „agresji” czy też „brutalności”?

Tak jest taka kapela i się zwie DARK ANGEL. Już sama nazwa zapada w pamięci i przez dłuższy czas sprawia, że przechodzą dreszcze. Amerykańska kapela, która została założona w 1983 roku, która dostarczała fanom thrash metalu niezwykłych emocji w latach 80 i 90 dorobiła się 4 albumów, z czego największym ich osiągnięciem na tle całej działalności jest bez wątpienia „Leave scars”, który ukazał się w roku 1989 i jest to dzień na pewno istotny dla fanów prawdziwego thrash metalu, bo to właśnie w tym roku ukazał się jeden z najciekawszych thrash metalowych albumów jakie znam. „Leave scars” to album, która sprawia, że na nowo definiuje się takie słowa jak „agresja” czy tez „brutalność” , album odzwierciedla to co najlepsze w gatunku thrash metal, a więc agresywny, mocny, złowieszczy wokal i Ron Rineheart takim głosem jest obdarzony. Śpiewa z werwą, z dzikością, szaleństwem przypominający nieco Hatfielda, a także Petrozze, jednak ma swój styl i brzmi świetnie na tle ostrych gitar, które są kolejnym ważnym elementem thrash metalowego grania i uważam że duet Meyer/Durkin to maszyna, która napędza ów zespół, która sprawia że „Leave scars” jest agresywny, dziki, momentami szalony, dynamiczny, ostry, że jest to album 100 % thrash metalowy, że jest to album który oddaje to co najlepsze w tym gatunku, stając się jednym z najlepszych w tym gatunku. Duet gitarzystów wie jak zadowolić słuchaczy, zarówno tych wymagających, dostarczając im długie, rozbudowane, zróżnicowane, złożone, pełne różnych zwrotów utworów typu „No One Answers” , „Older Than time Itself” , rytmiczny „The Promise Of Agony” czy też zamykający „Leave scars” i są to utwory w których dzieje się dużo, które pokazują że można tworzyć długie, trwające 7-8 minut kolosy utrzymane w dynamicznej, agresywnej stylistyce thrash metalowej. Dzieje się sporo i nie ma mowy o zanudzaniu i graniu na siłę. Kto lubi ambitny thrash metal, jednocześnie oddający jego agresywny, bez kompromisowy charakter ten pokocha te utwory. Muzycy, zwłaszcza gitarzyści potrafią taż zadowolić fanów bardziej prostszych rozwiązań, bardziej melodyjnych i zwartych partii gitarowych co świetnie odzwierciedla otwierający „The death Of innocence”, energiczny „Never to Rise Again”, zaś utworami które sprawiają że album brzmi dość zróżnicowanie są ponad 7 minutowy instrumentalny „Cauterization” który znakomicie prezentuje melodyjne oblicze zespołu, zaś instrumentalny „Worms” zachwyca mrocznym klimatem, a „Immigrant Song” pokazuje że kapela potrafi też nagrać ciekawy cover znanej i zasłużonej kapeli jaką bez wątpienia jest LED ZEPPELIN.

Amerykańska kapela DARK ANGEL dorobiła się 4 albumów, z czego bez wątpienia najlepszym ich wydawnictwem jest „Leave Scars”, który jest jednym z najlepszych albumów thrash metalowych jakie słyszałem, oddając co najlepsze w tym gatunku. Ci którzy, mają słabość do agresywnego, brutalnego thrash metalu z ostrymi gitami i mocnym wokalem bez wątpienia docenią styl DARK ANGEL na ich albumie z roku 1989. Klasyka thrash metalu, której wstyd nie znać.

PMW

Dark Angel nigdy nie udało się pobić absolutnych wyżyn brutalnego thrash metalu jaki zaserwowali na „Darkness Descends”. Nie oznacza to jednak, że następny ich album, zatytułowany przyjaźnie „Leave Scars”, nie jest dziełem wybitnym. Wręcz przeciwnie, ten album obfituje w wulgarną pochwałę agresji i bezkompromisowej energii.

Numer tytułowy, a także „The Promise of Agony”, „Never To Rise Again” oraz interesujący cover Led Zeppelinów wręcz błyszczą, a to nie są wszystkie interesujące momenty z tego wydawnictwa. Całość materiału zgromadzonego na Leave Scars nie stawia na kompromisy i ugładzone pomysły.

Nie wszystko jednak prezentuje się z taką bajeczną nienawiścią jak na poprzednim albumie Dark Angel. Ściana dźwięku, która tak dobrze się sprawdziła przy „Darkness Descends”, na „Leave Scars” nie koreluje już tak dobrze z kompozycjami zawartymi na tym albumie. Dodatkowym mankamentem są solówki. Ich ogólny poziom dalej stoi na wysokim poziomie, jednak zdarzają się słabsze leady, jak przykładowo ten w „Never To Rise Again”, który brzmi jakby został odbębniony po łebkach bez zbytniego zaangażowania. Jak część utworu, która musiała się w nim znaleźć, ale na którą za bardzo nie było pomysłu. Jest to niezmiernie irytujące, gdyż pod względem wokali i riffów jest to jeden z najlepszych utworów na płycie, a płaska solówka stanowi w tej kompozycji nie lada szkopuł.

Dużą pomyłką jest wolny i monotonny początek do „No One Answers”, przechodzący w riff, który jest niemal lustrzanym odzwierciedleniem tytułowego utworu z „Darkness Descends”. Niestety utwory, które trwają tu ponad siedem minut w dużej mierze straszliwie nużą, a jest ich na tym albumie aż pięć! Dotychczas jedyną ponad siedmiominutową kompozycją Dark Angel był solidny „Black Prophecies”. Sama długość trwania utworu nigdy nie jest wadą kompozycji, zwłaszcza gdy utwór porywa swą mocą, pomysłowością i muzykalnością. Jak zaczyna wiać nudą, wtedy dopiero utwory zaczynają się dłużyć i męczyć słuchacza. Na „Leave Scars” z dłuższych kompozycji wytrwale i nieustępliwie broni się jedynie „Older Than Time Itself”. „Cauterization” i „The Promise of Agony” mają swoje momenty i zostały w nich umieszczone znakomite pomysły, jednak same utwory sprawiają wrażenie sztucznie i niepotrzebnie przedłużonych. Na szczęście na następnym swym wydawnictwie Dark Angel nie powtórzył już tych błędów

Dość niejednoznaczną częścią brzmienia Dark Angel na „Leave Scars” jest głos Rona Rineharta, który zastąpił dotychczasowego wokalistę Dona Doty’ego. O ile głos Rineharta nie jest gorszy od ostrych zaśpiewów Dona, to zdecydowanie mniej pasuje do muzyki Dark Angel. Jego rozlazła i monotonna barwa nie polepsza kondycji zgromadzonych na „Leave Scars” kompozycji. Jest to naturalnie uogólnienie, gdyż na płycie są utwory, do który głos Rineharta pasuje jak ulał, na przykład „The Promise of Agony”. Nie można się jednak oprzeć wrażeniu, że z Dotym ten numer brzmiałby jeszcze lepiej.

Przez to wszystko trzeci album Kalifornijczyków jawi się jako wymuszona pogoń za brutalnością, klimatem i brzmieniem „Darkness Descends”. Całość nie trybi już tak dobrze i zawodzi na niektórych frontach. Ten album ustępuje „Darkness Descends” pod każdym względem, a nawet zaryzykowałbym stwierdzenie, że przyjemniej się także słucha „We Have Arrived”, mimo dużej różnicy w brzmieniu i kształcie kompozycji między albumami. Nadal jednak mamy do czynienia z solidnym thrashem, który można spokojnie stawiać na wysokiej półce.

Sterviss

1. The Death Of Innocence 3:48
2. Never To Rise Again 3:52
3. No One Answers 7:48
4. Cauterization 7:19
5. Immigrant Song 1:46
6. Older Than Time Itself 6:59
7. Worms 2:16
8. The Promise Of Agony 8:24
9. Leave Scars 7:41

Bonus:
10. The Death Of Innocence (Live) 6:15
11. No One Answers (Live) 7:24
12. Leave Scars (Live) 9:29
13. Never To Rise Again (Live) 3:51

Songs 10 + 11 recorded live at the Trocadero in Philadephia, PA on October 23rd, 1988.
Songs 12 + 13 recorded live at the Country Club in Reseda, CA on April 22nd, 1989.

Vocals - Ron Rinehart
Bass, Backing Vocals - Mike Gonzalez
Drums, Rhythm Guitar, Instruments [Assorted], Backing Vocals - Gene Hoglan
Rhythm Guitar, Lead Guitar, Backing Vocals - Eric Meyer
Rhythm Guitar, Lead Guitar, Other [Violin Bow], Instruments [Assorted], Backing Vocals - Jim Durkin


https://www.youtube.com/watch?v=IZK0BaKHmd4

'Głupi ludzie wierzą w głupie bzdury,
Mądrzy ludzie wierzą w mądre bzdury'

CHURCH IS GIVING MORE LIGHT ONLY WHEN IT'S BURNING.

SEED 14:30-23:00.
POLECAM!!!

Lista plików

Trackery

  • udp://tracker.opentrackr.org:1337/announce
  • udp://tracker.openbittorrent.com:80/announce
  • Komentarze są widoczne dla osób zalogowanych!

    Żaden z plików nie znajduje się na serwerze. Torrenty są własnością użytkowników. Administrator serwisu nie może ponieść konsekwencji za to co użytkownicy wstawiają, lub za to co czynią na stronie. Nie możesz używać tego serwisu do rozpowszechniania lub ściągania materiałów do których nie masz odpowiednich praw lub licencji. Użytkownicy odpowiedzialni są za przestrzeganie tych zasad.

    Copyright © 2026 Ex-torrenty.org