|
...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI...
Piosenka "Znikam" z trzeciej płyty grupy Bisquit to dla mnie bez wątpienia przebój lata. Kołyszący, zagrany na gitarze akustycznej motyw reggae, szczypta dęciaków, bębny, cymbałki, delikatny wokal Asi Chacińskiej oraz tekst o rozstaniu tworzą wciągający, leniwy klimat idealny na letnią porę.
Nieco wcześniej sporym powodzeniem w radiu cieszył się cover utworu 2 Plus 1 "Wielki Mały Człowiek". Avantrockowa wersja grupy Bisquit wypadła nawet lepiej niż oryginał z początku lat 80. Te dwie piosenki dobrze oddają charakter całego albumu.
Warszawska grupa zrobiła ogromy postęp od czasu debiutanckiej płyty "Inny smak", która była nominowana do nagrody Fryderyka. Grają pop, ale inteligentnie spreparowany, zestawiony z różnych smaków. Odnajdziemy tu elementy swingu, jazzowej ballady, nu folku, rocka czy muzyki klubowej. Piosenki wpadają w ucho, brzmią lekko i naturalnie.
Grzegorz Dusza
Bisquit długo kazał nam czekać na swoją kolejną płytę. Ten polski zespół początkowo związany był z wytwórnią muzyczną Kayax i to właśnie pod ich egidą powstały pierwsze dwie płyty - "Inny smak" i "Pytania". Wówczas zyskały one przychylne opinie Edyty Bartosiewicz, Kayah i Krzysztofa Kilijańskiego. 25 lutego odbyła się premiera trzeciego krążka, tym razem wyprodukowanego nakładem jednoosobowego wydawnictwa Muzyka Powiśle, będącego własnością wokalistki zespołu - Joanny Włodarskiej. Zmiana ta spowodowana była kryzysem w grupie wywołanym problemami z osiągnięciem muzycznego kompromisu. Początkowo muzycy szukali nowych brzmień, odchodząc od eleganckiego smooth jazzu i popu, do którego przyzwyczaili nas dwoma pierwszymi albumami. Potem przyszedł czas na próbę nagrania krążka, zawierającego wyłącznie covery. Okazało się, że i nie tędy droga. Ostatecznie po sześciu latach narodziła się "Lilly", najbardziej dojrzała i zróżnicowana muzycznie płyta w historii zespołu.
Zdaje się, że wreszcie ciasteczko zostało wyjęte z mleka i solidnie nadziane muzyczną mieszanką. "Lilly" wypełniona jest po brzegi wpływami rozmaitych gatunków muzycznych. Takich, o których nikt nie posądzałby grupy, która zaczynała od standardów jazzowych. Zespół wreszcie pozbył się początkowo przyjemnej, choć na dłuższą metę mdłej maniery i metki lekkiej, usypiającej muzyki na dobranoc. Szczególnie, że we wszystkich utworach podkreślono rolę instrumentów perkusyjnych, dzięki czemu płyta jest naprawdę rytmiczna. Dodatkowo pojawiają się chropowate, szorstkie brzmienia, kojarzące się z muzyką lat 70-80, chociażby z zespołem Breakout. Dokładnie taki jest utwór "Przypływy odpływy" z big beatowym pazurem czy elektroniczne "Wszystko jest zapachem". Grupa 2+1 dała artystom inspirację nie tylko muzyczną, ale również tekstową. Przejmujący utwór "Poznaj Lilly", od którego nazwę wzięła płyta to historia Elżbiety Dmoch, która wycofała się całkowicie z życia muzycznego, żyjąc w izolacji i zapomnieniu. Ponadto promowany przez grupę singiel "Wielki mały człowiek" to cover utworu 2+1 w uwspółcześnionej, subtelnej wersji.
Przez większość płyty czuć energię oraz radość muzyków z tworzenia tej płyty. Utwór "Kino" to energetyczna, "bujająca" melodia, tworzona przez trąbkę i cymbałki. Podobny optymizm czuć również w popowym "Powiślu", nawet pomimo tego, że traktuje o smutnej damsko-męskiej historii. Do współpracy gościnnie zaproszono Ragaboya, który w jednym z utworów gra na dilrubie - klasycznym instrumencie indyjskim, dodając albumowi etnicznej przyprawy. Sięgnięto również po rock. W kawałku "Piękne nic" mamy krzykliwe zakończenie z gitarą i fajerwerkami, których jak dotąd próżno było szukać na krążkach Bisquit. Muzycy nie zapomnieli jednak o swoich korzeniach i wracają do klasycznego jazzu w bardzo smaczny sposób ("Ostrzę zmysły"). Nie zabrakło smooth jazu - delikatnych, wyszeptanych tekstów oraz subtelnego nastroju tworzonego przez pociągnięcia smyczków i szarpnięcia strun harfy ("Wojna", "Kasjo"). Całości dopełnia piękny wokal Joanny Włodarskiej, której należą się również duże brawa za teksty.
Płytę zamyka utwór "Pora zmian". W ciągu tych sześciu lat z całą pewnością zaszła zmiana w twórczości zespołu. Na taką zmianę czekałam. Teraz ich muzykę tworzą dojrzałe kompozycje z charakterem, pozbawione nalotu monotonii. "Lilly" to przemyślana mieszanka. Polecam do natychmiastowej konsumpcji.
StereoLife
1. Wielki Mały Człowiek 4:48
2. Piękne Nic 3:18
3. Przypływy Odpływy 3:06
4. Nieskładnie 3:28
5. Poznaj Lilly 3:22
6. Znikam 4:52
7. Powiśle 3:12
8. Kino 4:25
9. Ostrzę Zmysły 2:18
10. Kasjo 5:17
11. Wojna 3:50
https://www.youtube.com/watch?v=aJQn3ki3_QM
'Głupi ludzie wierzą w głupie bzdury,
Mądrzy ludzie wierzą w mądre bzdury'
CHURCH IS GIVING MORE LIGHT ONLY WHEN IT'S BURNING.
SEED 14:30-23:00.
POLECAM!!!
|