|
..::INFO::..
Actual DR values: DR6
Frequency: 44100 Hz
Channels: 2
Bit depth: 16
Bit rate: 954 kbps
Codec: FLAC
..::TRACK-LIST::..
1. Shadows Breathe First 7:15
2. Seclusion 8:17
3. The Ordeal 7:17
4. The Fall Opens The Sky 7:47
5. What Burns Now Listens 6:22
6. Twin Suns Reverie 2:21
7. The End Becomes Grace 12:23
https://www.discogs.com/release/35809912-Blut-Aus-Nord-Ethereal-Horizons
..::OPIS::..
Francuskie Blut Aus Nord od lat funkcjonuje poza standardowymi kategoriami black metalu. Każdy nowy album projektu Vindsvala jest osobnym światem — czasem zanurzonym w industrialnym chaosie, czasem w kosmicznej psychodelii, a czasem w niemal całkowitej deformacji gatunku. *Ethereal Horizons* kontynuuje tę tradycję, ale robi to w sposób wyjątkowo melodyjny i zaskakująco emocjonalny. To nie jest powrót do klasycznego black metalu, lecz kolejny etap ewolucji zespołu, który od trzech dekad konsekwentnie redefiniuje własne brzmienie.
Po dysonansowym i klaustrofobicznym cyklu *Disharmonium* nowy materiał otwiera zupełnie inną przestrzeń. Już „Shadows Breathe First” pokazuje kierunek albumu — monumentalne melodie, szeroko rozlane gitarowe pejzaże i niemal kosmiczna aura unosząca się nad całością. Zespół zachował charakterystyczny chłód i niepokój, ale tym razem ubrał je w bardziej organiczne, momentami wręcz hipnotyczne kompozycje. Słychać echa *Memoria Vetusta III* czy *Hallucinogen*, jednak *Ethereal Horizons* nie brzmi jak kopia wcześniejszych dokonań. To album bardziej skupiony, dojrzalszy i wyraźnie nastawiony na budowanie emocjonalnej narracji.
Największą siłą tej płyty są melodie. Vindsval od dawna potrafił tworzyć atmosferę, ale tutaj robi to z wyjątkową swobodą. Gitary nie atakują już głównie dysonansem — prowadzą słuchacza przez kolejne warstwy utworów niczym świetliste trajektorie dryfujące w pustce kosmosu. W wielu momentach album ociera się wręcz o post-black metal i space rock, lecz nigdy nie traci swojej mrocznej tożsamości. Utwory rozwijają się powoli, często opierając się na repetycjach i transowym rytmie, ale właśnie dzięki temu materiał działa tak sugestywnie.
Produkcja zasługuje na osobny akapit. Album brzmi ogromnie, przestrzennie i niezwykle klarownie. Każda warstwa ma swoje miejsce — od pulsującego basu po subtelne syntezatory i pogłosy otaczające gitarowe melodie. Perkusja momentami przypomina mechaniczną pulsację znaną z industrialnych etapów działalności zespołu, ale tym razem została wpisana w bardziej organiczne struktury. Brzmienie jest nowoczesne, lecz nie sterylne; zachowuje głębię i charakterystyczną dla Blut Aus Nord aurę metafizycznego niepokoju.
Wokalnie album również imponuje różnorodnością. Obok typowego, odhumanizowanego skrzeku pojawiają się czyste partie i chóralne harmonie, które wzmacniają mistyczny klimat materiału. To właśnie one nadają *Ethereal Horizons* bardziej „ludzkiego” wymiaru — rzadko spotykanego w dyskografii zespołu. Teksty i atmosfera krążą wokół transcendencji, przemiany oraz kontaktu z czymś nienazwanym i pozaziemskim. Nie jest to jednak tani kosmiczny patos, lecz raczej poczucie zagubienia wobec ogromu nieznanego.
Istotne jest też to, że mimo bardziej melodyjnego charakteru album nie stał się łatwy ani banalny. To nadal muzyka wymagająca cierpliwości i pełnego zanurzenia. Niektóre kompozycje rozwijają się bardzo powoli, a repetycyjność bywa celowo nużąca — ale właśnie w tym tkwi siła tego wydawnictwa. *Ethereal Horizons* działa bardziej jak doświadczenie niż zbiór pojedynczych utworów.
To jedna z najmocniejszych odsłon Blut Aus Nord ostatnich lat — album, który łączy atmosferyczny black metal, awangardę, psychodelię i futurystyczny klimat w niezwykle spójną całość. Płyta pokazuje, że nawet po tylu latach działalności Vindsval nadal potrafi tworzyć muzykę odważną, nieprzewidywalną i autentycznie inspirującą.
|